
Zjednoczone Emiraty Arabskie to młode państwo, które zostało utworzone w 1971 roku. Leży nad Zatoką Perską i Omańską i składa się z 7 emiratów. Rodowici Emiratczycy stanowią ok. 1/5 mieszkańców, mają luksusowe życie, zarabiają krocie, zajmują najwyższe stanowiska państwowe, mają zagwarantowaną pracę i ogromną pomoc od państwa. Można śmiało rzec, że nie mają na co narzekać, szczególnie patrząc na to, że stosunkowo niedawno przemieszczali się z Dubaju do Abu Dhabi na wielbłądach. Teraz każdy ma luksusowe auto, które akurat w ZEA są tanie, ponieważ nie ma podatków i cła. Emiratczycy żyją luksusowo, jednak ktoś musi wykonywać mniej przyjemne prace. Tym zajmują się imigranci, m.in. z Indii, Filipin, Bangladeszu czy Pakistanu. W ZEA nie istnieje takie pojęcie jak nielegalny imigrant. Nie ma się co dziwić, w końcu to jedno z najbezpieczniejszych państw na świecie, w którym przestępczość praktycznie nie istnieje. Przyczyniają się do tego surowe kary i restrykcyjne zasady szariatu.
W kwietniu mieliśmy wysokie temperatury w granicach 33-38°C. Noce były również bardzo ciepłe. Większość dni było suchych, co mi najbardziej odpowiada, bo nie odczuwa się tak temperatury. W jeden wieczór zwiększyła się mocno wilgotność i ciężko było wytrzymać. Na stołach tworzyły się kałuże, po których jeździły szklanki, nie będę już nawet wspominała, co wydarzyło się z moimi włosami 😛
Jeżeli zobaczycie na plaży fioletową flagę, to bądźcie ostrożni z wchodzeniem do wody. Mogą być w niej dosyć duże meduzy lub możecie napotkać inne zagrożenie morskie.
Kobiety w ZEA to temat dla mnie ciężki, bo nie umiem wyobrazić sobie takiego życia. Nie mają one tak właściwie nic do powiedzenia, ich życie uzależnione jest od męża i tego, na co wyda on pozwolenie. Podobno kobiety w ZEA nie mają obowiązku ubierać się od stóp do głów, jednak o tym jak będą wyglądać, decyduje ich mąż. Szczerze przyznam, że nie widziałam żadnej kobiety w normalnym stroju, wszystkie nosiły abaje (czarne, długie suknie) i shela (chusty na głowie), a w morzu pływały w burkini. Wnioskuję zatem, że większość mężczyzn to konserwatyści. Dodatkowo mężowie decydują o życiu społecznym kobiety, o tym czy będą mogły wychodzić i spotykać się ze znajomymi. Jednego, czego mogą być pewne, to faktu, że ich życiem będzie dom. W wielu miejscach wydzielone są osobne strefy dla mężczyzn i kobiet, np. osobne wagony w metrze czy osobne okienka w urzędzie.
Pamiętajcie, aby nie robić zdjęć muzułmańskiej kobiecie! Możecie zostać za to ukarani, a prawo jest zawsze po stronie mieszańców! Natomiast okazywanie sobie publicznie uczuć może skończyć się nietaktem, ale również może zostać uznane za przestępstwo obyczajowe. Wystarczy zwykłe trzymanie się za ręce w miejscu publicznym, a w najgorszym scenariuszu może spotkać Was kara więzienia.
Najbardziej zachwycił mnie szybki rozwój. Jeszcze niedawno byli beduini na pustyni i wielbłądy, a teraz jadąc ulicami ma się wrażenie, że całe państwo to jeden wielki plac budowy. Co chwilę widzi się nowo powstające budynki i autostrady. Wieczorami spotkać można ogromne korki stworzone z samochodów wiozących materiały budowlane i autobusów pełnych imigrantów udających się do pracy. Co ciekawe ZEA nie utrzymują się już z ropy naftowej, a z transakcji finansowych. Złoża ropy w tym rejonie mogą skończyć się nawet za kilkanaście/kilkadziesiąt lat.
Jak na każdym wyjeździe musiałam znaleźć sobie jakiegoś zwierzęcego przyjaciela 😀 Koty można w ZEA spotkać często, jednak widok psa należy do rzadkości, ponieważ uważane są za zwierzęta nieczyste…
Arabowie nie piją alkoholu, no chyba że trafią do hotelowego baru 😉
Nie dbają również o czystość. Podobnie widoki można spotkać przy każdej drodze.
Mogłabym napisać jeszcze wiele rzeczy, ciągle przypomina mi się coś ciekawego, ale myślę, że na tym dzisiaj zakończę. Muszę zostawić coś na wpisy na temat Dubaju i Abu Dhabi.
Jeżeli macie jakieś pytania, to śmiało je zadawajcie!
Pozdrawiam!