
Wrzucam opinie o kosmetykach Tisane, które miałam okazję poznać. Jeden klasyk i kilka dla mnie nowości. Zobacz, jak sprawdza się: balsam do ust Tisane, pomadki Tisane w różnych wersjach, żel propolisowy Tisane Farm i nowy krem do rąk Tisane Dermo.
Spis treści:
- Tisane balsam do ust – moja opinia
- Tisane miód malina – moja opinia
- Tisane żel propolisowy – moja opinia
- Tisane krem do rąk – moja opinia
- Które kosmetyki Tisane lubię najbardziej?

Tisane balsam do ust – opinia
- klasyk sprzed lat nadal działa tak samo
- nawilża, regeneruje i chroni suchą skórę
- mega dobrze trzyma się na ustach – zapewnia ochronę na długi czas, nałożysz go na noc, a rano będzie na miejscu
- opakowanie jest malutkie i w tej swojej małej formie urocze
- jest za to bardzo wydajny
- ma najlepszy skład ze wszystkich wersji balsamów do ust Tisane
- składniki aktywne balsamu Tisane to: wosk pszczeli, oliwa z oliwek, wazelina, olej rycynowy, ekstrakt z jeżówki purpurowej, ekstrakt z melisy lekarskiej i ekstrakt z nasion ostropestu plamistego

Balsam do ust Tisane dostępny jest również w innych wersjach:
- Balsam Tisane w tubce – ma dosłownie taki sam skład jak wersja w słoiczku, ale ma wygodny aplikator, dzięki któremu wygodniej się z niego korzysta, szczególnie poza domem (bez grzebania paluchem).
- Pomadka Tisane w sztyfcie – kolejna wersja lepiej sprawdzająca się poza domem. Klasyczny sztyft, wygodna w użyciu, twardość jest idealna – dobrze trzyma formę i ładnie otula usta warstwą ochronną. Ta wersja zawiera parafinę.
Dla panów, którzy nie lubią korzystać z „damskich” kosmetyków, jest również pomadka Tisane Men, która ma dosłownie taki sam skład, jak klasyczna pomadka w sztyfcie tej marki. Różnią się jednak pojemnością na korzyść wersji Men, która ma 5,1g, a wersja klasyczna 4,6g.

Tisane miód malina – opinia
- to wersja balsamu do ust Tisane z kolorem
- kolor jest ładny, delikatny i równomiernie się rozprowadza
- ładnie podbija naturalny kolor ust
- Tisane również tutaj ma fajną formułę, która dobrze trzyma się na ustach
- oryginalna wersja działa lepiej, ale jak ktoś chcę trochę koloru na ustach (coś w stylu słynnych pomadek Nivea), to będzie spoko opcją
- pomadka ma też przyjemny zapach i smak

Tisane żel propolisowy – opinia
- żel oparty jest na propolisie, który wykazuje właściwości przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze
- pomaga redukować niedoskonałości skórne i zaczerwienienie
- ładnie wycisza stany zapalne
- wspomaga regenerację naskórka
- można też stosować go przy opryszczce
- pachnie intensywnie – zapewne propolisem, którego zawiera 90%

Tisane krem do rąk – opinia
- krem ma przyjemną konsystencję i intensywniejszy, miodowy zapach
- zostawia przyjemną warstwę ochronną
- ładnie nawilża, odżywia i regeneruje suchą skórę
- poprawia wygląd skórek
- podobają mi się realne obietnice producenta na opakowaniu
- na razie słabo z jego dostępnością – fajnie jakby pojawił się w Rossmannie i Hebe

Które kosmetyki Tisane lubię najbardziej?
Dla mnie wygrywa klasyczna wersja balsamu Tisane w słoiczku i tubce – obie mają dokładnie taki sam skład. W domu wybieram słoiczek, a w torebce wylądowała tubka. Pozytywne opinie, jakie zbierał ten balsam przez lata są nadal aktualne. Uwielbiam też krem do rąk tej marki. Świetnie nawilża, regeneruje i chroni suchą skórę.
Oprócz Tisane warto poznać też ten produkt: NIACYNOBAZA 25%


