
Pod koniec marca odwiedziłam po raz kolejny Dominikanę. Tym razem wybrałam się w rejon Puerto Plata, który cechuje inna natura i krajobrazy niż dobrze znaną Punta Cana z rajskimi plażami. Jako że odwiedziłam oba miejsca, znajdziecie tutaj ich porównanie. O samej Dominikanie i Puerto Plata pojawi się kilka części, w których zamieszczę sporo ciekawostek o kraju i podpowiedzi co warto zobaczyć i zrobić będąc na Dominikanie. Dzisiaj zaczynamy część pierwszą, w której opowiem Wam trochę podstawowych informacji o rejonie Puerto Plata Dominikana i pokażę dużo zdjęć z tego pięknego miejsca.
PUERTO PLATA DOMINIKANA
Puerto Plata to prowincja znajdująca się na północy Dominikany. Nie mamy tutaj Morza Karaibskiego, jest Ocean Atlantycki, który w wielu miejscach wygląda równie pięknie. W krajobrazach dominują góry porośnięte bujną roślinnością, przy brzegu znajdują się piaszczyste plaże. Te przy hotelach i miejscach turystycznych są zadbane i pełne przepięknych palm, zapuszczając się w dalsze tereny można odkryć również dzikie plaże. Kilka z nich zobaczycie w dzisiejszym wpisie.
Zauważyłam, że zdjęcia z Dominikany, które można znaleźć w internecie, to głównie te z hoteli, przyhotelowych plaż i miejsc turystycznych, dlatego postawiłam pokazać zdecydowanie coś więcej. Czas odczarować trochę instagramowy świat i ukazać jego naturalne piękno!
POGODA PUERTO PLATA DOMINIKANA
Na Dominikanie cały rok panuje mniej więcej taka sama temperatura (ok. 28-32°C). Niech Was to jednak nie zwiedzie, bo wcale nie oznacza to, że ciągle jest tam tak samo. Występują tu dwie pory – sucha i wilgotna. W porze suchej 30 stopni to letnia przyjemność, gdy panuje duża wilgotność powietrza, ta sama temperatura staje się ciężka do wytrzymania. Największa wilgotność panuje na Karaibach w trakcie lata (czerwiec – wrzesień). Warto też pamiętać o tym, że wrzesień – październik to na Karaibach okres huraganów! Na Dominikanie deszcze można spotkać przez cały rok, jednak są to głównie krótkie opady, po których wychodzi słońce. Chmury w tym rejonie pędzą jak szalone i pogoda potrafi bardzo szybko się zmieniać. Najmniej opadów występuje w Punta Cana, bardziej deszczowa jest prowincja Peurto Plata, a najwięcej deszczy można spotkać na półwyspie Samana.
PUERTO PLATA CZY PUNTA CANA?
Widziałam, że jednym z najczęściej zadawanych pytań jest „Puerto Plata czy Punta Cana?” Byłam w obu miejscach i bez wątpienia każde z nich jest inne. Wybór zależy od tego co lubisz i po co tam jedziesz.
Jeżeli zależy Ci tylko na siedzeniu w hotelu, to w sumie nie ma zbytnio różnicy, gdzie się wybierzesz. Wszędzie na Dominikanie znajdziesz luksusowe hotele all inclusive, które zapewniają obsługę i rozrywkę na najwyższym poziomie. Właśnie z tego słynie Dominikana – nie ma tu hosteli, królują duże, wysokojakościowe hotele.
Jeżeli marzą Ci się białe plaże z palmami i turkusowym morzem jak z obrazka, to zdecydowanie wybierz Punta Cana. To właśnie plaże Bavaro serwują najpiękniejsze, pocztówkowe widoki, na które można patrzeć godzinami.
Jeżeli natomiast chcesz więcej natury, zróżnicowanych krajobrazów, odrobiny inności, więcej rozrywek i atrakcji, to lepszym wyborem będzie Puerto Plata.
Ja jako pierwszy punkt podróży wybrałam Punta Cana i wiedząc jak jest w obu miejscach, nadal jako pierwszy cel wyjazdu na Dominikanę wybrałabym właśnie to miejsce, ze względu na piękne, pocztówkowe widoki. Takie, które od razu kojarzą się z Dominikaną. Wybrałabym też Punta Cana, jeżeli będzie to Wasz pierwszy raz na Karaibach. Nie mówię oczywiście przez to, że Puerto Plata jest brzydkie, nic z tych rzeczy. Jest po prostu inne, ale zapewnia za to więcej różnorodności i możliwości aktywnego wypoczynku.
GÓRY PUERTO PLATA
Tak jak wspominałam, Puerto Plata to górzyste tereny porośnięte roślinnością. Po górach tych można swobodnie chodzić, choć ja nie spotkałam tam nikogo. Są tam jedynie zwierzęta, rośliny i piękne widoki. Dominikańczycy nie korzystają ze swoich gór. Podobno są na to za leniwi i nie mają ochoty na górskie wędrówki. Do szczęścia wystarczą im plaże i w sumie nie ma się im co dziwić. Jako że góry zamieszkują licznie zwierzęta, to trzeba uważać, gdzie się chodzi, bo można wdepnąć w niezłe … 😛
DZIKIE PLAŻE PUERTO PLATA
Wędrując po górach wzdłuż wybrzeża można trafić co jakiś czas na dzikie plaże. Nie mają one nic wspólnego z plażami, które można spotkać przy hotelach, ale mają w sobie naturalne piękno. Mają również coś bezcennego – spokój. Jesteś sam, na plaży, otoczony dziką naturą. Jedyne co słychać to śpiew ptaków i szum wody. Coś pięknego.
Na jednej z takich plaż spotkała nas ciekawa przygoda. Po zrobieniu zdjęcia, które możecie zobaczyć poniżej, zauważyliśmy, że leży tam żuchwa konia. Chwilę później na plażę wbiegły konie i zaczęły się bawić. Możecie zobaczyć je na zdjęciu, choć nie za dużo tam widać, ale nie myślałam wtedy o robieniu zdjęć, bo prawie zawału przez nie dostałam. Nie spodziewałam się tam nikogo i w sekundę totalny spokój został przerwany. Konie były nami zainteresowane tak bardzo jak my nimi. Obserwowały nas bacznie i miałam wrażenie, że byliśmy dla nich taką samą atrakcją jak one dla nas.
__________
Jeżeli zastanawiacie się, dlaczego na zdjęciach poniżej są takie dziwne kolory, to pytanie to trzeba zadać firmie Huawei, która w modelu P20 zastosowała dziwne filtry zniekształcające rzeczywistości i zmieniające kolory. Czasami dzięki temu wychodzi prawdziwy sztos, a czasami coś bardzo dziwnego. Zazwyczaj zmienia mi również kolor włosów, a dokładniej robi na nich dziwne pasma kolorów, które w rzeczywistości nie istnieją. Albo jakieś jasne albo wręcz brązowe, a w najlepszym wypadku moje włosy to ognisty pomarańcz. Nie wspomnę też o tym, co potrafi zrobić z moją figurą. To taki mały off-top i już wracam do Peurto Plata i wspomnień z wyjazdu.
KARAIBSKIE WYCIECZKOWCE – CARRIBEAN PRINCESS CRUISE
Nasz hotel miał świetną atrakcję w postaci wycieczkowców, które cumowały w przystani obok. Można było podziwiać je przepływające koło plaży i tarasu widokowego. Nie przypływały codziennie, ale raz dotarły aż 2, w tym Carribean Princess, o którym może kiedyś słyszeliście. Cruise ten mieści 3100 pasażerów i aż 1200 członków załogi. Ma 285m długości i 36m szerokości. Kiedy przepływa tuż obok naprawdę robi wrażenie. Szczególnie nocą, gdy widzisz w niewielkiej odległości od siebie tak pięknie oświetlonego kolosa.
Same wycieczkowce to takie ogromne, luksusowe hotele z formułą all inclusive, zapewniające gościom przez cały czas rozrywkę. Patrząc na nie zastanawiałam się, czy chciałabym się wybrać kiedyś na taki rejs i nie mam najmniejszych wątpliwości, że to nie dla mnie. Tyle czasu na wodzie i kilka godzin na poszczególnych wyspach. Ustalony z góry czas to dla mnie spore ograniczenie, a samo pływanie statkami nie kręci mnie na tyle, żebym chciała spędzić na wodzie większość swoich wakacji. Wolę jednak jedno miejsce, nieograniczony czas i robienie tego, na co akurat mam ochotę. Taki rejs kojarzy mi się trochę z Malediwami, które kiedyś były moim wielkim marzeniem, a teraz przestały być dla mnie tak atrakcyjne. Na samą myśl o zamknięciu na małej wyspie, na której znajduje się tylko hotel, jestem na nie. Uwielbiam chodzić, zwiedzać, nie lubię ograniczeń i myślę, że na dłuższą metę taka wysepka bardziej by mnie denerwowała niż pozwoliła się odprężyć i zrelaksować. No ale kto wie, nigdy nie mówię nigdy, bo wiem, jak życie potrafi być zmienne i zaskakuje. Kto wie, może kiedyś pomacham do Was z tej małej wysepki i będę się dobrze bawić…
Następnym razem przedstawię Wam miasto Puerto Plata, w którym znajduje się atrakcja, o której pewnie niewiele z Was słyszało, ja również. Otóż w Puerto Plata na górze Pico Isabel de Torres stoi pomnik Jezusa, taki samym jak w Rio de Janeiro! Piękne miejsce, piękne widoki, a to nie wszystko, co Puerto Plata ma do zaoferowania! Opowiem też trochę o mieszkańcach Dominikany i o ich podejściu do turystów.
Zobacz również:
ATRAKCJE DOMINIKANY
SANTO DOMINGO DOMINIKANA
ATRAKCJE PUERTO PLATA
PUNTA CANA DOMINIKANA
KUBA PRAWDZIWE OBLICZE KARAIBSKIEGO RAJU
HAWANA – NAJPIĘKNIEJSZE MIEJSCE NA KUBIE
Pozdrawiam!