
Ostatnio kupuję mało kosmetyków, ale w lipcu padł rekord, bo nie kupiłam dosłownie żadnego. Skupiam się na zużywaniu, szczególnie tych kategorii, które lubią zalegać lub produktów, które są mega wydajne. Na siłę nie zużywam, nie mam parcia na zużycia, wszystko biegnie w swoim naturalnym tempie, ale cieszę się, że w szafkach robi się luźniej, bo tak naprawdę nie potrzebuję aż tylu kosmetyków.
Tym razem zdenkowałam 12 kosmetyków. Zapraszam na szybkie oceny każdego z nich.
PROJEKT DENKO LIPIEC 2025

Soraya Skin Boost – moje ulubione serum. Gęstsze, odżywcze, przyjemnie otulające. Ładnie też regeneruje skórę. Mega szkoda, że je wycofali. Mam na szczęście jeszcze jedno opakowanie.
Serum odbudowujące barierę hydrolipidową Miya – bardzo przyjemna formuła i działanie. Dobrze nawilża, chroni i łagodzi zaczerwienienia. Na plus też przyjemny zapach. Samo BH nie odbuduje, ale może w tym pomóc, jako jeden z elementów pielęgnacji.
Bielenda Royal Rose Elixir – takie przeciętne serum. Coś tam nawilża i lekko odżywia, ale bez większych rezultatów. Miałam kilka opakowań na voucher 100% w Biedrze, ale nawet w opcji „za darmo” już do niego nie wrócę.

Krem pod oczy L’biotica Estetic Clinic – lżejszy, przyjemnie nawilża i wygładza skórę.
Nivea Shine Control – pierwszy, naprawdę matujący filtr. Super lekki, szybko się wchłania i całkiem dobrze chroni, jak na to, że to tylko SPF 30.
Krem Bielenda Skin Academy Solution – bardzo przyjemny, lekko otulający, zostawia skórę przyjemnie gładką. Do cery suchej może być za lekki, ale u mnie się sprawdza.

Farba Fanola 10.1 – moja ulubiona aktualnie farba. Normalny chłodniejszy odcień bez dziwnych tonów.
Eliksir wielofunkcyjny Onlybio Hair Cycling – wymyślna nazwa, a to po prostu odżywka bez spłukiwania. Działa bardzo dobrze i ma świetny zapach.
Maska do włosów Skala – kupiłam w Brazylii, ale da się też u nas kupić te maski online. Niedługo napiszę o niej więcej na blogu, bo zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie swoim działaniem.

Żel Fa Magnolia – delikatny dla skóry, zero wysuszania, dobre oczyszczenie i przyjemny zapach.
Szampon ochładzający kolor włosów Onlybio – mój ulubiony. Łagodny, nadaje się do regularnego używania, delikatnie ochładza kolor włosów.
Żel pod prysznic Melado Rice Milk – fajny, kremowy, nie wysusza, przyjemny zapach. Kupiłam przypadkiem na wyprzedaży w Auchan, nie nastawiałam się na nic fajnego, a teraz żałuję, że nie wzięłam więcej opakowań.
To już cały projekt denko lipiec 2025. Znasz któryś z tych produktów?
Zobacz również te wpisy:


