Hej 🙂
Mulberry & Fig Delight
Tak jak wspominałam wcześniej, ten zapach z całej kolekcji znajdzie najwięcej zwolenników. Po pierwsze, jest bardzo uniwersalny, bo owoce i słodkości lubi większość osób. Po drugie, nie ma tutaj dziwnych kombinacji zapachowych, jakie Yankee lubi tworzyć. Po trzecie, zapach jest po prostu ładny. Mamy tutaj soczyste połączenie fig, malin, jeżyn i brzoskwini, które tworzą bardzo przyjemną mieszankę. Po ich zmieszaniu otrzymujemy soczysty i słodziutki mus owocowy! Na początku wyczuwalna jest delikatna cierpkość owoców, później zapach staje się mocno słodki, a po czasie do głosu dochodzi wanilia, łącząc wszystkie aromaty w spójną całość. W ostatniej fazie zapach podoba mi się najbardziej. Intensywność wosku jest bardzo dobra, nie ma na co narzekać. Nie zabije nikogo mocą, ale jeżeli nie lubicie słodkich zapachów, to może nie przypaść Wam do gustu.
Przy okazji pokażę Wam inne nowości, jakie ostatnio kupiłam. Oprócz jesiennej kolekcji Q3 możemy nabyć również nową, ciasteczkową kolekcję. Nie spodziewałam się, że znajdę inne nowości niż seria Q3, dlatego spotkała mnie miła niespodzianka. Zapachy są 3, jednak z wosków dojechały tylko 2. Zabrakło wosku Merry Berry Linzer, który w świecy również bardzo mi się spodobał. Mam nadzieję, że woski jeszcze dojadą do PL. Pozostałe zapachy z kolekcji to:
Magic Cookie Bar – przepyszne, bardzo słodkie ciasteczka z kakao. W zapachu znajdziemy czekoladę, wiórki kokosowe, brązowy cukier i toffi. Ten zapach podoba mi się najbardziej z całej trójki i całkiem możliwe, że już za tydzień przeczytacie o nim na blogu.
Iced Gingerbread – aromatyczne pierniczki z dużą ilością przypraw. Bardzo przyjemny, jednak bardziej na zimę niż wczesną jesień.
Pozdrawiam!