
Tanie, koreańskie, ale czy dobre i czy warto je kupić? Zapraszam na moją opinię o maskach w płachcie Kimoco Beauty z Rossmanna. Przetestowałam 5 z nich i dzisiaj zdradzę, jak się sprawdzają.
Spis treści:
- Kimoco Beauty maska Snail – moja opinia
- Kimoco Beauty maska Hyaluron – moja opinia
- Kimoco Beauty maska Centella – moja opinia
- Kimoco Beauty maska Gold – moja opinia
- Kimoco Beauty maska Vitamin C – moja opinia
- Kimoco – opinie
- Jaka jest moja ostateczna opinia o maseczkach Kimoco?

Kimoco Beauty maska Snail – moja opinia
- pachnie bardzo przyjemnie – świetny, nieprzesadzony, relaksujący zapach
- jest mocno nasączona i nie wysycha
- po zdjęciu zostaje lepka warstwa, która z czasem się wchłania
- nie znika całkowicie ze skóry tylko ładnie ją pielęgnuje
- nawilża, koi, odświeża i dobrze zmiękcza skórę
- dla mnie super do wieczornej pielęgnacji przed kremem
- działanie w sumie lepsze niż niejednego serum nawilżającego, które się wchłania i znika
- to mój ulubieniec wśród maseczek Kimoco

Kimoco Beauty maska Hyaluron – moja opinia
- ma śliczny, delikatny zapach
- płachta jest mocno nasączona i nie wysycha
- to typowo nawilżająca wersja – jest lżejsza, ale mocno nawilża, koi i wyrównuje koloryt, przyjemnie też chłodzi i odświeża
- po zdjęciu nie znika ze skóry, lecz zostawia bardzo delikatną, przyjemną warstwę
- po użyciu warto nałożyć krem na skórę, aby zatrzymać w niej to nawilżenie
- ogólnie działanie bardzo dobre i chętnie do niej wrócę

Kimoco Beauty maska Centella – moja opinia
- zapach tej maski też jest lżejszy i przyjemny, ale inny od poprzedniczek, bo ma w sobie trochę męskiej nuty
- płachta standardowo jest dobrze nawilżona, nie wysycha, super się trzyma
- ta wersja jest jednak bardziej wodnista, dlatego zostaje trochę płynu w opakowaniu (polecam wydobyć i zużyć, bo po co marnować)
- działanie podobne do lekkiej esencji – nawilża, koi i rzeczywiście lekko łagodzi zaczerwienienia
- działa ok, ale nie wiem, czy do niej wrócę – wolę bardziej treściwe wersje tej maski
- nie jestem też fanką męskich nut w kosmetykach, nawet jeżeli są one tak delikatne jak tutaj – takie zapachy mnie nie relaksują, a to dla mnie ważna część pielęgnacji

Kimoco Beauty maska Gold – moja opinia
- maska ślicznie pachnie
- myślałam, że esencja będzie bardziej treściwa, a jest lekka, wodnista – przez to trochę płynu zostaje w opakowaniu
- płachta standardowo jest dobrze nawilżona, nie wysycha, super się trzyma
- działanie ma bardzo dobre – nawilża, koi, zmiękcza skórę i pomimo swojej lekkości nie znika od razu ze skóry, tylko zostawia delikatną warstwę ochronną
- jest fajna, chętnie do niej wrócę, pomimo tego, że wolę treściwsze konsystencje

Kimoco Beauty maska Vitamin C – moja opinia
- ślicznie pachnie
- prawie cały płyn jest na masce – najlepiej
- płachta standardowo jest dobrze nawilżona, nie wysycha, super się trzyma
- nawilża, koi, poprawia koloryt – skóra ogólnie wygląda zdrowo i dobrze
- esencja z maski dosyć szybko się wchłania, ale skóra nadal jest przyjemnie nawilżona
- jest fajna, chętnie do niej wrócę

KIMOCO – OPINIA
- płachty są naprawdę duże – jeżeli masz większą twarz lub wysokie czoło, będzie super, przy małych będzie nachodzić na włosy
- są też dobrze nasączone i nie wysychają w trakcie aplikacji
- w niektórych prawie cały płyn jest na płachcie, a nie w opakowaniu, za co mają dużego plusa
- trzymają się dobrze skóry – można w nich normalnie działać, nic nie zjeżdża i nie wkurza
- płynu na masce po 20 minutach zostaje jeszcze sporo – można użyć na szyję i dekolt, a jak ktoś chce, to w niektórych zostaje tyle, że może się cały wysmarować 😉
- działanie super, na bardzo dobrym poziomie, a oprócz klasycznego dla masek w płachcie nawilżenia i ukojenia skóry, wykazują się też innymi właściwościami pięlęgnacyjnymi
- mega zaletą są ceny – ja na promocji płaciłam poniżej 2zł za sztukę
- uwaga na składy, bo niektóre maski mają na początku składu alkohol (chodzi o ten „zły” alkohol, o którym pisałam tutaj – alkohol w kosmetykach)
- najlepsze maski Kimoco to dla mnie ślimak i kwas hialuronowy
KIMOCO to tania koreańska pielęgnacja z Rossmanna, jednak nie jest to marka istniejąca w Korei, a produkty stworzone na zamówienie dla Rossmanna i z tego co mi wiadomo, tylko dla naszego polskiego Rossmanna.
Jaka jest moja ostateczna opinia o maseczkach Kimoco?
Maski w płachcie Kimoco Beauty sprawdzają się u mnie dobrze, są wygodne w użyciu i tanie. Nie kupiłabym jednak tych, które na początku składu mają alkohol. Reszta? Bardzo chętnie! Szczególnie wersje Snail i Hyaluron. Ogromnym plusem tych masek jest to, że są często na promocji w Rossmannie i za mniej niż 3zł możemy kupić dobrą maskę w płachcie. W czasach, w których wszystko jest coraz droższe, to się ceni.
Inną dobrą i tanią maską w płachcie z Rossmanna jest również ISANA HYDRO BOOSTER
Zobacz również, czy warto kupić te kosmetyki z Rossmanna – PIRAMIDKI DO WŁOSÓW ISANA


