
Przetestowałam kolejny viralowy kosmetyk z Rossmanna. Płatki do demakijażu Isana to produkt, który szybko stał się hitem internetu. Są tanie, jest ich sporo i zbierają zachęcające opinie. Postanowiłam również je ocenić. Zapraszam na recenzję i moją szczerą opinię.
Spis treści:

PŁATKI DO DEMAKIJAŻU ISANA
Płatki do demakijażu oczu Isana delikatnie i dokładnie usuwają wodoodporny makijaż oczu. Zawarte w produkcie oleje pochodzenia naturalnego pielęgnują wrażliwą skórę wokół oczu.
Płatki:
- są na bazie olejów
- są delikatne i łagodne
- zmywają wodoodporny makijaż
Opakowanie zawiera 50 płatków.
Są przebadane okulistycznie. Produkt odpowiedni dla osób noszących soczewki kontaktowe.
SKŁADNIKI
Aqua, Helianthus Annuus Hybrid Oil, Isopropyl Myristate, Ethylhexyl Stearate, Glycerin, Polyglyceryl-4 Diisostearate/Polyhydroxystearate/Sebacate, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Magnesium Sulfate, Phenoxyethanol, Hydroxyacetophenone.

ISANA PŁATKI DO DEMAKIJAŻU – OPINIA
- pachną przyjemnie
- są dobrze nasączone olejem
- są też dobrej jakości – nie rozrywają się podczas demakijażu i są przyjemne w użyciu
- dobrze zmywają zwykły makijaż i wodoodporny
- nie podrażniają
- przeznaczone są do demakijażu oczu, ale sprawdzają się też do demakijażu twarzy i ust
- są na bazie naturalnych olei i emolientów, dlatego zostawiają na skórze tłustą warstwę, ale zmywa się ona bezproblemowo żelem
- plusem jest również to, że zostały wyprodukowane w Polsce oraz to, że materiał, z którego wykonany jest płatek jest w pełni naturalny
- są również tanie – cena regularna 4,5zł za 50 sztuk płatków
Jest jeszcze jedna ważna przy takim produkcie kwestia. Czy płatki do demakijażu oczu Isana zastawiają mgłę na oczach i szczypią w oczy? U mnie nie, jednak od lat robię demakijaż z zamkniętymi oczami i nie mam z tym nigdy problemu. Nieważne jak tłusty jest produkt. Po demakijażu myję od razu twarz żelem/pianką i cała tłustość znika. Nic też nie dostaje się do oczu.
Teoretycznie płatki są przeznaczone do demakijażu oczu, ale można używać je do demakijażu całej twarzy. Ja tak robię i nic mnie nie zapycha, ale jak pisałam wcześniej, zawsze po demakijażu myję od razu twarz żelem.
Osobiście nie jestem fanką tej formy demakijażu i ogólnie nie lubię tarcia oczu, bo wtedy rzęsy częściej mi wypadają. Płatki Isana sprawdzają się jednak dobrze i są fajną opcją na wyjazdy. Wygodniejszą niż zabieranie płynu micelarnego i wacików czy dużego produktu na bazie olejów. Na co dzień nie będę ich używać, ale na wyjazdach chętnie.
Płatki do demakijażu Isana dostępne są na dziale z mini produktami, jednak same w sobie nie są takie mini. W środku jest 50 sztuk płatków, które na trochę starczają. Wydajność zależna jest jednak od makijażu, jaki robimy. Do mocniejszego zużywa się więcej. U mnie wychodzą 2 płatki na pełny demakijaż twarzy.
Pamiętaj też, żeby trzymać takie płatki szczelnie zamknięte i szybko zamykaj je po wyjęciu z opakowania. Szkoda, żeby część płatków wyschła przed użyciem.
Zobacz również ten wpis: najlepsze kalendarze adwentowe 2025 roku – te opłaca się kupić
Interesują Cię inne opinie o kosmetykach Isana? Na moim blogu znajdziesz ich sporo. Hity i buble, których nie warto kupować.
Tutaj mam też świetny hit kosmetyczny: zobacz, jak oceniam Niacynobazę


