
Jestem już po większości egzaminów, dlatego w końcu przychodzę do Was z obiecanymi zdjęciami z Dubaju. Skupię się głównie na zdjęciach i rzeczach dotyczących samego Dubaju, bo najważniejsze informacje o Zjednoczonych Emiratach Arabskich zamieściłam w poprzednim wpisie. Jeżeli jeszcze go nie widzieliście, a chcecie dowiedzieć się czegoś ciekawego o arabskiej kulturze i kraju różniącym się znacznie od Naszego, to zapraszam tutaj – Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Dubaj to największe i najbardziej zaludnione miasto ZEA. Znajdziemy tam wielopasmowe autostrady, które codziennie są zakorkowane, drapacze chmur, innowacje i najnowsze technologie. Wszystko musi być największe i najlepsze. Sam fakt zbudowania miasta pełnego zieleni na pustyni budzi podziw. Na mnie jednak największe wrażenie robi fakt, jak szybko to wszystko powstało i jak dalej pnie się do przodu. Rozkwit miasta rozpoczął się w połowie lat 80-tych, a jeszcze 100 lat temu Dubaj był malutką wioską rybacką… Teraz oprócz wieżowców widać też mnóstwu żurawi, bo Dubaj nie zamierza się zatrzymywać. Ciekawa jestem, jak będzie wyglądał za 5-10 lat.
The Dubai Mall, czyli największe centrum handlowe na świecie. Znajduje się w nim ponad 1200 sklepów. Mnie osobiście nie interesowały sklepy, bo każda galeria jest dla mnie mniej więcej taka sama. Galeria jak galeria. Uwagę przykuwają za to zdobienia, ogromne akwarium czy lodowisko. Kto by nie chciał pojechać do Dubaju na łyżwy 😉
Burj Khalifa, czyli najwyższy budynek na świecie. Ma 829m i 163 piętra użytkowe. Znajdują się w nim tarasy widokowe, na które bilety trzeba kupować z wyprzedzeniem i niestety trzeba nastawić się na spore kolejki. Obok znajdują się słynne fontanny i piękny hotel The Palace Downtown Dubai.
Warto zwiedzić też m.in. Dubai Marina, sztuczne wyspy (palmy) oraz odwiedzić piękne plaże.
Oprócz nowoczesnej części Dubaju warto wybrać się do Starego Miasta (Old Town Dubai). Czuć w nim arabski klimat! Jak dla mnie ma w sobie więcej uroku niż nowoczesna część miasta. Byłam zafascynowana każdym kolejnym budynkiem i ulicą. Na miejscu można skorzystać z taksówki wodnej i podziwiać stare statki handlowe i architekturę. Wśród wąskich uliczek znajdziecie targ ze złotem, przyprawami i wszystkim czego tylko chcecie. Trzeba jednak lubić taki klimat, gdzie z każdej strony ktoś próbuje Wam coś wcisnąć. Czułam się tam trochę jak w Turcji, która właśnie przez takie męczenie turystów szybko mnie do siebie zniechęciła.
Dubaj bardzo nam się spodobał, dlatego na pewno wybierzemy się tam na dłużej, aby odkryć więcej ciekawych miejsc i lepiej poczuć atmosferę tego miasta. Wybierzemy jednak chłodniejsze miesiące, bo zwiedzanie przy 40 stopniach ma pewne ograniczenia.
Pozdrawiam!