Kremowy peeling do twarzy Papaja i Żeń-szeń Indyjski Orientana

Ostatnio na blogu pokazywałam Wam produkty, które nie do końca się u mnie sprawdziły, dzisiaj więc czas przedstawić Wam jednego z moich ulubieńców. Długo szukałam idealnego peelingu do twarzy, większość była albo za słaba, albo nieprzyjemna w użyciu lub znajdowały się inne wady. W końcu udało mi się trafić na produkt, który w 100% spełniał moje oczekiwania, dlatego pozostałam mu wierna i niedawno otworzyłam 5 opakowanie. Mowa o naturalnym, kremowym peelingu do twarzy Papaja i Żeń-szeń Indyjski Orientana.
Naturalny peeling do twarzy na bazie wyciągów roślinnych i naturalnych cząstek złuszczających. Dzięki drobinkom pestek moreli i orzecha doskonale złuszcza naskórek, a dzięki olejkom i ekstraktowi z papai i żeńszenia indyjskiego (ashwagandha) doskonale pielęgnuje skórę twarzy. Peeling ma konsystencję kremową dzięki bazie jaką jest masło shea. Regularne stosowanie pozwala na utrzymanie gładkiej i miękkiej skóry. Do cery normalnej.

 

DZIAŁANIE:
 
– wybiela przebarwienia i nawilża
 
– odmładza i dodaje skórze energii
 
– wygładza i oczyszcza
 
– goi uszkodzone komórki oraz je regeneruje

 

Pierwsze, co uderza po otwarciu produktu, to piękny zapach papai. Niesamowicie naturalny, intensywny, orzeźwiający, no po prostu ideał. Z czasem przestaje być tak intensywny, ale do końca opakowania jest wyczuwalny. Peeling ma kremową konsystencję, z odpowiednią ilością drobinek złuszczających. Zastosowano tutaj zmielone pestki moreli i orzecha. Nie są one ostre i nie powodują na mojej twarzy żadnych podrażnień. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że peeling będzie bardzo delikatny, jednak już po chwili masażu wiadomo, że zapewni Nam porządne złuszczanie! Cery wrażliwe powinny uważać, nie warto też mocno trzeć skóry. Sam masaż nie musi trwać długo, ja na to poświęcam ok. 2-3 minuty, ale myślę, że przy mniej wymagających cerach, wystarczyłaby nawet minuta. Po użyciu skóra jest niesamowicie gładka, oczyszczona, promienna i odżywiona, aż ma się ochotę ją dotykać. Wszystkie suche skórki znikają. Oprócz cudownego działania peeling ma również świetny, bogaty skład.Jedyne, do czego mogę się przyczepić to folia ochronna w słoiczku. Strasznie ciężko się ją ściąga, zawsze przy nowym opakowaniu robi się trochę nerwowo 😛 Ale to taki mały mankament 😉

Podsumowując, jest to świetny peeling, o bardzo dobrym składzie, który radzi sobie fenomenalnie ze złuszczaniem, pozostawiając cerę gładką i odżywioną. Na pewno sięgnę po kolejne opakowanie i na razie nie szukam jego następcy.

Kupuję go za ok. 25zł w Drogerii Natura. Pojemność 50g.

Polecam również wpis o innym ulubieńcu tej firmy: