My Secret Confetti 178 (Fun) i 175 (Joy) w akcji

Hej 🙂

Dzisiaj pokażę Wam moje sylwestrowe mani, które wytrwało do dnia dzisiejszego w prawie nienaruszonym stanie. Bardzo mi się podoba i wydaje mi się być bardzo efektowne, mimo że jedyne, co zrobiłam, to użycie dwóch różnych lakierów z serii My Secret Confetti: 178 Fun i 175 Joy.

Jeżeli chodzi o malowanie, to nie różnią się one niczym od białej wersji, o której pisałam niedawno (KLIK). Bezproblemowo nałożyłam dwie warstwy, które szybko wyschły i utrzymały się tydzień na paznokciach. Zmywanie to już inna bajka, co tu dużo mówić, łatwo nie jest 😉 Brokat za nic nie chce płytki puścić. Męczyłam się z nimi kilka godzin temu, na szczęście wygrałam tę bitwę 😉 Mimo tych niedogodności są tak ładne, że wiem, że będę po nie często sięgać.

Na żywo pomarańczowy 178 jest bardziej stonowany i o wiele lepiej się prezentuje.

Wybaczcie mi stan moich dłoni – męska, domowa praca dała się im we znaki 😉

Pozdrawiam 🙂

Don`t copy text!